niedziela, 15 listopada 2009
Czego może nauczyć nas Biblia?
Uwielbiam takie perełki...

Agnostyk, liberał i dziennikarz Arnold Jacobs opowiada jak starał się przez rok żyć zgodnie ze wszystkimi zaleceniami Biblii. Bardzo wiele się przy tym nauczył. Ale zobaczcie sami (dla chętnych są polskie podpisy, nie najlepsze, ale cóż):

I co Wy na to?
niedziela, 08 listopada 2009
Pytanie.
Po raz kolejny przychodzi mi deklarować brak zainteresowania pytaniem: "czy Bóg istnieje?".

Tu dygresja: z nie do końca dla mnie jasnych powodów (lektury? środowisko?), dość długo uważałem brak wiary w Boga za "naturalny stan wyjściowy". Ciągle nie mogę się nadziwić, czytając choćby "Emancypantki", że kiedyś mogło być inaczej. Koniec dygresji.

Znacznie ważniejsze są inne pytania.

Na przykład: co byś chciał Bogu powiedzieć?




PS Niech będzie: uwielbiam Pain of Salvation i uwielbiam "Be" :)
piątek, 06 listopada 2009
Coś się kończy.
Kilka osób dopominało się ostatnimi czasy o wpis. Nie sądzę, żeby byli tym usatysfakcjonowani.

Postanowiłem jednak wykorzystać moment lepszego samopoczucia, żeby sformułować kilka zdań.

To zabawne jak wiele może się zmienić.
Rzeczy, które były dla mnie ważne, dziś okazują się być zupełnie zbędne. Ba, są wręcz przekleństwem.

Żeby daleko nie szukać, mam wrażenie, że skłonność do filozofii i filozofowania nie przynosi w moim życiu absolutnie nic dobrego.

Nawet Sapkowskiego nie jestem w stanie już czytać.

Co to wszystko ma wspólnego z duchowością? Wszystko i nic.
Po ich owocach ich poznacie...

Coś się zaczyna.