niedziela, 14 marca 2010
Pustka.
"Trudno napełnić naczynie które jest już pełne" Avatar

Gdyby tydzień temu ktoś z Was powiedział mi, że będę tutaj cytował Avatara(*), to uznałbym Was za niespełna rozumu. A jednak ten film zrobił na mnie na tyle pozytywne wrażenie(**), że postanowiłem poświęcić mu jedną notkę.

Jego powstanie (a może bardziej popularność) jest dla mnie kolejnym "dowodem" na kryzys otaczającej nas cywilizacji. Na to, że rozpaczliwie nie wystarcza nam post-oświeceniowy racjonalizm, odczłowieczony kapitalizm i inne izmy... Oczywiście, film to straszliwie przerysowuje, ale wydaje mi się, że trafia w pewne sedno.

Przede wszystkim jednak, zagrał mi na wielu tęsknotach. Tęsknotach za Dobrem(***). I znów: nic oryginalnego - ale fakt, że w człowieku drzemią takie tęsknoty napawa niejakim optymizmem...

(*) nie mówiąc już o reklamowaniu...

(**) jako nic specjalnie nowego, ale zręczny melanż sprawdzonych schematów i technologii, do bólu politycznie poprawny, ale w sposób budzący sympatię, a nie obrzydzenie

(***) zaraz ktoś dopowie: ...Pięknem i Prawdą...